Komisja Europejska bliska porozumienia antymonopolowego z Google?

Do KE trafiały skargi na monopolistyczne działania Google. Chodziło między innymi o to czy pozycja w wynikach wyszukiwania nie jest powiązania z promowaniem własnych usług przez Koncern. Takie zarzuty wysuwały portale porównywarek ofert i cen. Pozycja tych serwisów została obniżona, co przełożyło się na duże straty finansowe. Google chce być oczywiście też taką porównywarką usług. Problem jest o tyle duży w Europie, bo tu firma ma ona dominującą pozycję. Jak się podaje w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) jest to udział ponad 90 procentowy.  Były też zarzuty, że firma wykorzystuje treści umieszczane na stronach bez zgody ich właścicieli.
Pod koniec kwietnia br. KE rozpoczęła konsultacje propozycji przedłożonych przez koncern w związku z wymienionymi powyżej zarzutami. Ma to zarówno zabezpieczyć Google przed możliwością zapłacenia znacznych kar w przypadku wyroku skazującego w postępowaniu przed KE.

Pozwoli równocześnie uniknąć kosztów postępowania antymonopolowego na przykład takiego, z jakim spotkał wcześniej na przykład Microsoft. Oczywiście, jeśli Google złamie obietnice mógłby zostać obciążony opłatą w wysokości 10 proc. rocznej sprzedaży z poprzedniego roku, a ta osiągnęła 50 mld dolarów.
Podstawą oferty firmy jest zgoda na zamieszczanie linków do konkurencyjnych wyspecjalizowanych systemów wyszukiwania usług takich jak hotele czy restauracje. Google ma zapewnić do wyboru menu z co najmniej trzema wariantami innych niż Google usług wyszukiwania. Już obecnie wiele firm uważa, że ustępstwa ze strony Google są zbyt małe. Podnosi się zarzuty, że nowe przepisy miałyby zastosowanie jedynie do krajowych domen Google, a przecież w Europie użytkownicy korzystają również z globalnej strony koncernu, na której nie będą wprowadzone proponowane zmiany. Umowa z Google będzie prawnie wiążąca przez okres pięciu lat.
Obecnie rywale Google mogą przez miesiąc zgłaszać swoje wnioski w sprawie porozumienia do KE. Niektórzy już zażądali dłuższego okresu badania rynku, zanim Komisja zamknie sprawę. Wśród największych oponentów Google wymienia się takie firmy jak: Microsoft, TripAdvisor i Expedia, oraz wydawców gazet i właścicieli porównywarek. Rynek europejski jest dla Google zbyt ważny, by firma mogła sobie pozwolić na lekceważenie żądań ze strony lokalnego regulatora.

Nie dodano jeszcze komentarza.

Dodaj komentarz

Udowodnij, że jesteś człowiekiem - przepisz tekst z obrazka

Przepisz kod z obrazka

Powered by WP Robot