24WB.PL
Audyt wdrożeniowy strony WWW

Opowieść inspirowana faktami

Horror inspirowany faktami.

Cztery akty o tym, co się dzieje, gdy stronę od agencji odbiera się na słowo. Zaufanie, kłopoty, dokument i rachunek — plus błędy, które agencje powtarzają jak mantrę.

Zbyt częste,
żeby być fikcją

Odbiór.
Na zaufanie.

Nr 01Opowieść inspirowana faktami
01

Klient patrzy na szatę graficzną

Klient przy biurku ogląda nową stronę na monitorze — rysunek tuszem
„Wygląda świetnie. Czysto, nowocześnie. Klientom się spodoba."

Klient widzi tylko to, co na ekranie. Kolory, zdjęcia, logo. Nikt nie klika „wyświetl źródło strony" podczas odbioru.

02

Agencja zapewnia — wyraźnie

Przedstawiciel agencji z ręką na sercu — rysunek tuszem
„Wszystko jest OK. Bezpiecznie, sprawnie, testowane. Możesz nam ufać."
Ręka na sercu. Zapewnienia są bezpłatne — dowody dopiero coś kosztują.
03

Klient ufa i podpisuje

Klient podpisuje protokół odbioru — rysunek tuszem
„To w porządku. Dziękuję. Podpisuję odbiór."
Podpis = zamknięta sprawa. Dla wszystkich.
04

Tego samego tygodnia, 3:12 w nocy

Boty nie pytają o piękną szatę. Skanują boczne wejścia — masowo, bez wyboru ofiary. Zapomniana podstrona testowa, otwarty panel logowania, hasło ze starego wycieku. Wystarczy jedno trafienie.

Postać w kapturze przy laptopie w ciemności — rysunek tuszem

Najczęstsze
błędy agencji.

PrzeglądTo samo widać w kodzie
prawie każdej świeżej strony
  1. Zapomniana subdomena testowa

    Wersja deweloperska strony zostaje otwarta po wdrożeniu — z panelem logowania i domyślną stroną serwera. Boty znajdują ją w kilka dni.

  2. Panel administracyjny widoczny z internetu

    Logowanie bez ograniczeń adresów IP i bez drugiego składnika. Wystarczy jedno hasło z dowolnego wycieku.

  3. Wtyczki i silnik bez aktualizacji

    Strona oddawana z wersjami sprzed miesięcy. Znane luki są publicznie opisane — razem z gotową instrukcją ich wykorzystania.

  4. Hasła i klucze w plikach

    Dane dostępowe zostają w kodzie albo w plikach widocznych z zewnątrz. Każdy, kto zajrzy, ma klucze do całego mieszkania.

  5. Brak kopii zapasowej poza serwerem

    Backup — jeśli w ogóle istnieje — leży na tym samym dysku co strona. Awaria lub atak bierze wszystko naraz.

  6. Zero dokumentacji

    Nikt nie wie, co zainstalowano, kto ma dostęp i kiedy robiono aktualizacje. Przy incydencie zaczyna się zgadywanie, nie reagowanie.

  7. Współdzielony serwer z tłumem

    Twoja strona stoi obok dziesiątek innych. Wirus u jednego sąsiada rozprzestrzenia się na wszystkich — bez Twojej winy i wiedzy.

  8. Odbiór „z usty do uszu"

    Nikt niczego nie sprawdził, więc „było dobrze". Bez protokołu i kryteriów odbioru każda wada dzieła wygląda jak pech.

Przykłady
zagrożeń.

Scenariusze poglądoweFikcyjne dane,
realny mechanizm

Scenariusz A · podstrona testowa

Sklep, którego nie otwierałeś

Boty skanują miliony domen pod kątem zapomnianych wersji testowych. Trafiają na twoja-domena.pl, wchodzą domyślnym hasłem i podmieniają stronę na sklep z podróbkami. Google oznacza domenę jako niebezpieczną. Klienci widzą czerwone ostrzeżenie zamiast Twojej oferty.

Scenariusz B · hasło ze starego wycieku

Trafienie numer 14 237

Hasło do Twojego panelu wyciekło lata temu z zupełnie innego serwisu. Bot sprawdza je na Twojej stronie o 3:12 w nocy. Pasuje. Baza klientów jest pobierana po cichu — dowiadujesz się miesiąc później, od zdenerwowanego klienta.

Scenariusz C · zainfekowana wtyczka

Linki, których nie widać

Przestarzała wtyczka dokleja do strony niewidzialne linki do serwisów hazardowych. Ty tego nie widzisz na ekranie — widzi to Google. Pozycje wypracowywane latami spadają w dwa tygodnie, a odzyskanie zaufania wyszukiwarki trwa miesiącami.

Scenariusz D · wyciek danych

72 godziny na zgłoszenie

Dane klientów wyciekają przez otwarty panel. RODO daje Ci 72 godziny na zgłoszenie do urzędu. Bez dokumentacji zabezpieczeń urząd widzi zaniedbanie, nie wypadek — a zaniedbanie ma swoją taryfę.

Scenariusze poglądowe. Żadna z opisanych sytuacji nie jest opisem realnego incydentu ani żadnej konkretnej firmy.

Kłopoty.
Kto odpowiada.

Nr 02Opowieść inspirowana faktami
05

Włamywacz — to on ma problem

Postać w kapturze za kratami — rysunek tuszem
Art. 267 KK — włamywacz ma swój problem.

Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do systemu, podlega karze. Zgłoszenie na policję, logi serwera jako dowód. Ale jego sprawa nie zamyka Twojej.

06

Właściciel strony — RODO, wyciek

Przerażony właściciel firmy w papierach — rysunek tuszem
RODO = Ty odpowiadasz za dane.

Administrator danych odpowiada za bezpieczeństwo — nawet gdy kod pisała agencja. Naruszenie to zgłoszenie do urzędu, powiadomienie klientów i ryzyko kary.

07

Agencja — mniej. Chyba że masz dokument

Przedstawiciel agencji wzrusza ramionami — rysunek tuszem
Z usty do uszu = zero odpowiedzialności.

Bez raportu z audytu agencja powie: było dobrze, zepsuło się samo. Z dokumentem w ręku działa art. 637 KC — rękojmia, wada dzieła, obowiązek naprawy.

08

Urząd nie zwleka

Urzędnik z pieczęcią i aktami — rysunek tuszem
„Wszczynamy postępowanie. Proszę o dokumentację zabezpieczeń."
Zgłoszenie wycieku: 72 godziny. Bez dokumentacji urząd widzi zaniedbanie, nie wypadek.

Dokument
zamiast zaufania.

Nr 03Opowieść inspirowana faktami
09

Raport z audytu — każde znalezienie ma dowód

Audytorka z listą kontrolną — rysunek tuszem

Nie opinia, nie domysł. Zrzut ekranu, nagłówek, data. Wykonawca dostaje listę usterek z kryterium naprawy — jak w protokole odbioru mieszkania.

10

Agencja naprawia — na piśmie

Osoba spisująca ustalenia naprawcze — rysunek tuszem

Każda usterka: naprawiona albo nie. Bez „chyba działa". Po 14 dniach re-test potwierdza wszystko po kolei — punkt po punkcie, z datą i wynikiem.

11

Odbiór podpisany — tym razem z pokryciem

Zrelaksowany właściciel w fotelu — rysunek tuszem
Odbiór podpisany. 9/9 na dokumentach.

Dopiero teraz podpis ma pokrycie. Zaufanie plus papier — to się nazywa spokój.

+

Co dokładnie dostajesz

1. Raport z audytu — usterki, dowody, kryteria naprawy.
2. Przekazanie wykonawcy — lista gotowa do podpięcia pod rękojmię.
3. Re-test po naprawach — potwierdzenie punkt po punkcie.
4. Protokół — dokument, z którym podpisujesz odbiór.

Raport to krok 1 z 4. Sprzedajemy domknięcie, nie pdf.

Rachunek.
Prosty.

Nr 04Opowieść inspirowana faktami

12 · Strona

Zszokowany właściciel z fakturą — rysunek tuszem

10–30 tys. zł

Tyle kosztuje strona, której nikt nie sprawdził. Płacisz drugi raz — za naprawę, odzyskiwanie pozycji i nerwy.

13 · Audyt

Audytorka z teczką raportu — rysunek tuszem

Kilka set złotych

Audyt wdrożeniowy przed podpisaniem odbioru. Ułamek ceny strony.

14 · Kara RODO

Wściekły właściciel wskazuje palcem — rysunek tuszem

Do 20 mln EUR

Albo 4% rocznego obrotu — górna granica kary za niedostateczne zabezpieczenie danych osobowych.

15 · Efekt

Radosny właściciel z raportem — rysunek tuszem

Święty spokój

Dokładniej: dokumenty, re-test i podpisany odbiór. Spokój to efekt uboczny.

Nawet nie kasę.
Święty spokój.

Kara urzędowa to wiersz w tabeli. Utrata zaufania klientów, pozycji w Google i snu — tego się nie wpisuje do faktury.

Pytania, które
i tak padną.

FAQKrótko i na temat

Ile kosztuje audyt wdrożeniowy strony?

Kilka set złotych — ułamek ceny samej strony. Dokładna wycena dopiero po rzucie okiem na stronę: najpierw patrzymy, potem wyceniamy, nie odwrotnie.

Ile trwa audyt wdrożeniowy?

Sama analiza to kilka dni roboczych. Potem wykonawca ma 14 dni na poprawki i wykonujemy re-test, który potwierdza każdą naprawę punkt po punkcie.

Czy potrzebujecie dostępu do serwera lub panelu?

Nie. Badanie jest pasywne: patrzymy na stronę dokładnie tak, jak widzi ją każdy bot i każdy klient — z zewnątrz. Bez haseł, bez logowania, bez ingerencji w cokolwiek.

Co dostaję na piśmie po audycie?

Raport z dowodami na każdą usterkę, listę z kryteriami naprawy gotową do przekazania wykonawcy, re-test po poprawkach i protokół, z którym podpisujesz odbiór.

Zanim podpiszesz odbiór —
sprawdź, co kupujesz.

Napisz, zanim agencja wręczy Ci protokół. Opowiemy, jak wygląda audyt Twojej strony: co sprawdzamy, co dostajesz na piśmie i ile to trwa. Bez zobowiązań.

Ten formularz niczego nie zapisuje. Żadna baza, żadne ciasteczka, żaden RODO-paragraf — kliknięcie otwiera Twojego maila z gotową wiadomością na kontakt@24wb.pl. Na stronie o audytach bezpieczeństwa inaczej być nie może.

kontakt@24wb.pl